Po przerwie związanej z pandemią, powróciła procesja Bożego Ciała. Zgodnie z wieloletnią tradycją, trzy sąsiadujące ze sobą parafie – pw. Najśw. Maryi Panny Królowej Różańca Św., pw. św. Jacka i pw. Najświętszego Serca Jezusowego, na terenie której znajduje się nasz klasztor – zorganizowały jedną uroczystość. W tym roku Eucharystii i procesji przewodniczył biskup pomocniczy diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, bp Krzysztof Zadarko. Przy naszym klasztornym kościele pw. św. Ottona umieszczony został trzeci ołtarz. I tu kolejna tradycja – dywan usypany z płatków kwiatów przed ołtarzem dla Pana Jezusa w Hostii utajonego. Siostry już niemal od początku swojego pobytu w tym miejscu  wykonują takie dywany. Zachęcamy do obejrzenia zdjęć wykonanych tuż przed rozpoczęciem uroczystości.

Warto także nadmienić, że z dniem Bożego Ciała związana jest symboliczna historia sprzed lat. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, w zgermanizowanym i protestanckim w zasadzie Słupsku, kościół pw. św. Ottona był jedyną katolicką parafią. Otrzymała ona zgodę na prowadzenie procesji eucharystycznych, pod warunkiem, że będą się one odbywać we wczesnych godzinach porannych. I tak też się stało owego pamiętnego dnia. Śpiew wiernych przechodzących obok kamienicy znajdującej się na ul. H. Pobożnego 7. zbudził jednego z mieszkańców, który sięgnął po strzelbę i wystrzelił w kierunku Hostii Świętej. Na szczęście – strzał był chybiony. Kiedy mieszkańcy Słupska, którzy pamiętali to wydarzenie, zorientowali się, że w tej kamienicy zamieszkają mniszki, których powołaniem jest dziękczynna, wieczysta adoracja Przenajświętszego Sakramentu, wraz z Siostrami zobaczyli w tym  wyjątkowy Boży znak – akurat tutaj, w tym miejscu. Dlatego też Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa jest dla naszej słupskiej wspólnoty tak wyjątkowym dniem wdzięczności, uwielbienia i modlitwy wynagrodzenia.