Tradycyjnie już, 10 grudnia nasz klasztor świętuje swoje „imieniny”. Cóż to oznacza? Data ta nawiązuje do wydarzenia sprzed laty i wiąże się z utworzeniem nowej fundacji przez siostry z Kęt.

Już wiosną 1945 roku rozpoczęły one pierwsze, jeszcze nieśmiałe kroki, by wznieść nowy tron eucharystyczny – wotum dziękczynne za ocalenie z wojennej zawieruchy. W kolejce po bilety pewna życzliwa pani, zaproponowała swoją pomoc i zakupiła siostrom bilety… nie do Szczecina – jak planowały mniszki, lecz do Słupska. Siostry pojechały tam. Na miejscu, przypadkowo dowiedziały się, że ks. dziekan Karol Chmielewski pragnie mieć w swoim dekanacie jakieś zgromadzenie żeńskie. Otrzymawszy tę informację, siostry zaniechały dalszej próby podróży do Szczecina i udały się na rozmowę z księdzem dziekanem, by następnie powrócić do Kęt. Tam, po przedstawieniu sprawy przełożonej i wspólnocie, uznano, że pomyłka przy zakupie biletów to znak woli Bożej, którą należy przyjąć. Odtąd już tylko o Słupsku myślano, jako o miejscu powstania nowej fundacji. W listopadzie 1945 r., po otrzymaniu zgody na wyjazd z klauzury, władze kęckiego konwentu udały się do Słupska, by obejrzeć miejsce, zaś ks. dziekan Chmielewski ze swej strony rozpoczął starania w kurii administracji gorzowskiej. Sprawa w Gorzowie została załatwiona pomyślnie, jako że wszyscy się spodziewali, że będzie to zgromadzenie czynne. W Uroczystość Chrystusa Króla 1946 r. przybył do kęckiego klasztoru niespodziewany gość – ks. kard. Adam Sapieha. Podczas tej wizyty, mniszki poruszyły sprawę nowej fundacji – gdyż do tej pory, słane do metropolity pisma, utknęły w kurii bez odpowiedzi. Uzyskano wówczas ustne pozwolenie na udanie się do Słupska, by już nieco uporządkować pomieszczenia dla wybranej grupy sióstr pionierek. Po czasie potrzebnym na przygotowanie do podróży, 9 grudnia 1946 r. Kęty opuściły s. M. Gabriela, s. M. Serafina, s. M. Beatryksa (nowicjuszka) oraz postulantka s. Rózia (s. M. Józefa). I tu pojawia się wątek związany ze wspomnianymi imieninami. Pisemna zgoda z kurii krakowskiej na utworzenie fundacji w Słupsku dotarła do Sióstr właśnie 10 grudnia – wg ówczesnego liturgicznego kalendarza był to Dzień Przeniesienia Domku Loretańskiego (dziś –wspomnienie Matki Bożej Loretańskiej). Przyjmując to jako znak od Pana Boga, siostry nazwały nowy klasztor „Loreto” (samo pismo datowane jest na 5 grudnia 1946 r.). Grupa mająca stanowić ostatecznie pierwszą wspólnotę, opuściła Kęty 8 stycznia. Były to: Matka Miriam Tomaszewska jako przełożona, w roli wikarii M. M. Alkantara Modzelewska oraz s. M. Magdalena Kłosin i s. M. Antonina Migdał jako radne, s. M. Franciszka Cieplik, s. M. Helena Kocoń i s. M. Gertruda Konieczna oraz postulantka s. Anielcia Kos. Podróż tej ósemki przebiegła w nieludzkich warunkach. Powiedziano im bowiem, że podróż trwać będzie dwa dni, więc siostry nie zabrały większych zapasów ze sobą. Tymczasem zamiast planowanych dwóch dni – było sześć, które w większości mniszki spędziły w wagonie towarowym. Ostatecznie dotarły do celu 14 stycznia 1947 r. – data ta jest uznawana za początek słupskiego klasztoru.

Co ciekawe, dzień ten jeszcze raz zapisał się w słupskiej historii. 10 grudnia 1951 r. siostry przeniosły się z tymczasowo zajmowanego domu nieopodal przyklasztornego kościoła pw. św. Ottona (dzisiejsza kapelania) do obecnie zajmowanej kamienicy na

ul. H. Pobożnego 7. Siostry także uznały to za znak Bożej Opatrzności i nazwały to wydarzenie „przeniesieniem swojego domku”.