Pierwszy dzień lipca to szczególne święto naszego przyklasztornego kościoła- liturgiczne wspomnienie, uroczystość św. Ottona, patrona tej świątyni. Za rok przeżywać będziemy 150-lecie jej powstania. Jest to jedyny kościół pod tym wezwaniem w naszej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Św. Otton, biskup i wielki misjonarz Pomorza żył w latach 1061–1139, był kapelanem na dworze cesarza Henryka IV, później biskupem Bambergu; następnie na prośbę polskiego księcia Bolesława Krzywoustego podjął się głoszenia Ewangelii w kraju Pomorzan (dzisiejsze Pomorze Zachodnie w Polsce i Pomorze Przednie w Niemczech). Podczas dwóch wypraw misyjnych – w latach 1124–1125 i 1128 – owocnie wprowadzał chrześcijaństwo, udzielając chrztu i budując świątynie, m.in. w Kołobrzegu i Białogardzie. Apostołował także w Pyrzycach, Szczecinie, dotarł na tereny nieopodal Piły. Zmarł w Bambergu.
Nasz przyklasztorny kościół znajduje się w miejscu pierwszego grodu nad Słupią. Na sztucznie usypanym wzgórzu, na którym obecnie jest świątynia pw. św. Ottona, zbudowany był średniowieczny gród z kaplicą pw. NMP (1281 r.) istniejącą aż do XVII w. Wraz z silnym oddziaływaniem protestantyzmu, kościół katolicki na Pomorzu oficjalnie przestał istnieć. Jednakże nie zgasł płomień wiary. Tym bardziej, że zwłaszcza po rozbiorach Polski, licznie przybyli tu Kaszubi i niemieccy katolicy. Wówczas istniał budynek gospodarczy, barak, który przez jakiś czas pełnił rolę kaplicy. Jako, że w protestanckim Słupsku nie było żadnego kościoła katolickiego, w 1866 r. postanowiono ten właśnie barak zamienić na prawdziwą świątynię. 7 stycznia 1866 r. ks. F. Hübner odprawił w tym miejscu pierwszą Mszę św. dla katolików, a 12 grudnia doszło do utworzenia „gminy” parafialnej, którą na przestrzeni lat zarządzali m.in. ks. Paul Lincke, ks. Johann Hartmann, ks. Bruno Mangelsdorf, ks. Carl Sauer, ks. Adolf Pojda, ks. Paul Ernst Gediga – ostatni proboszcz przed II wojną światową – oraz wikary, ks. F. Laska. W świątyni posługiwali kapłani diecezji wrocławskiej (od 1930 r. berlińskiej). W okresie kulturkampfu, w wyniku wysiedleń katolików z miejscowości katolickich do protestanckich, również w Słupsku zwiększyła się liczba wiernych obrządku katolickiego. Ostatecznie więc sfinalizowano decyzję o budowie na miejscu baraku murowanego kościoła. Kamień węgielny pod budowę położył 23 lipca 1872 r. ks. proboszcz Schönbrunn, a poświęcenia dokonał 11 grudnia 1873 r. ks. Robert Herzog, delegat biskupa wrocławskiego z Berlina. Erygowana kanonicznie 25 maja 1889 r. Pierwsza wówczas katolicka parafia liczyła 1170 wiernych i była jedyną taką ostoją dla katolików pośród protestantów – dla Polaków pracujących w Rzeszy i dla katolików niemieckiego pochodzenia. W pierwszych latach po II wojnie światowej to tu posługiwał jako proboszcz ks. Jan Zieja. 14 stycznia 1947 r. kościół pw. św. Ottona zaczął służyć Siostrom Klaryskom od Wieczystej Adoracji (Franciszkankom Najświętszego Sakramentu), a od 23 stycznia 1947 r. trwa w nim adoracja Najświętszego Sakramentu (od 8 grudnia 1951 r. – adoracja całodobowa).
W tym roku Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. kan. Tomasz Tomaszewski – dziekan i proboszcz parafii pw. św. Maksymiliana M. Kolbego w Słupsku. Eucharystię sprawowali także: ks. Roman Molik, ks. Zygmunt Halejcio, ks. Cezary Iwanowski i  ks. Edward Hodurek SAC. W kazaniu, ks. Tomaszewski przybliżył wiernym historię, ewangelizacji Pomorza przez św. Ottona i jego towarzyszy oraz historię tego konkretnego miejsca, nawiązał zarówno do naszego jubileuszu 75-lecia przybycia do tego miasta, jak i do złotego jubileuszu powstania diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Komentując Ewangelię przeznaczoną na uroczystość św. Ottona, fragment o cudownym połowie ryb opisany przez św. Łukasza, kapłan zwrócił uwagę na powołanie każdego z nas, niezależnie od stanu życia, do dawania świadectwa o Chrystusie i potrzebie głoszenia Dobrej Nowiny. Zaś szczególne miejsce w naszych modlitwach powinna zajmować prośba w intencji powołanych i o nowe powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Ks. Tomasz podziękował także naszej Wspólnocie za wieloletnią posługę i modlitewne wsparcie, za trwanie na klęczkach przed Jezusem-Hostią i zawierzanie Mu wszystkich ludzkich spraw i trosk. Może nawet sami nie zdajemy sobie sprawy jak wiele zostało łask wyproszonych w tej świątyni.
To był wyjątkowy czas wspólnej modlitwy i dziękczynienia za to miejsce, gdzie Pan pozostał z nami w Eucharystii. Gdy jednak celebrowana była Msza św. nad miastem przeszła potężna burza z bardzo silnym wiatrem, który niestety spowodował liczne zniszczenia, najpoważniejsze z nich to uszkodzenie dachu w niedaleko nas położonym kościele pw. św. Jacka.