„Adoracja wynika z momentu Podniesienia podczas Mszy św. – jesteśmy w centrum Eucharystii. Zaś realna obecność Boga domaga się naszej prawdziwej obecność. Adoracja jest modlitwą obecności. Przyjmowanie Jezusa w Komunii św. i adorowanie Go jest komplementarne – jedno potrzebuje drugiego. Jednak kontemplacja eucharystyczna nie może zatrzymać się tylko na patrzeniu, ona ma pozwolić by Jezus nas przemieniał – od Komunii do adoracji i od adoracji do czynnego wyrażania, przekazywanie otrzymanej miłości, do spotkania z Chrystusem w drugim człowieku. Oprócz komunii sakramentalnej jest jeszcze komunia duchowa – w ten sposób nigdy nie odchodzimy od Jezusa, w ten sposób realizuje się wieczysta adoracja, nieustanna adoracja, czyli nasze powołanie i misja Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji, oraz jest to wypełnienie eschatologicznego proroctwa – mieszkać z Chrystusem, cierpieć z Nim, z Nim umierać, z Nim żyć.” – te i wiele innych pięknych i poruszających myśli zostało przekazanych naszej Wspólnocie podczas spotkania z nowym Asystentem Federacji św. Klary, do której należy i nasz klasztor. Asystentem został dobrze znany mniszkom ze słupskiego „Loreto” o. Błażej Strzechmiński, kapucyn, który dwukrotnie (w 2013 i 2014r.) poprowadził dla naszej Wspólnoty rekolekcje św. Kapłan wygłosił dwie konferencje w naszym chórze oraz spotkał się z nami w Izbie Zgromadzenia w klauzurze. Podczas tego spotkania, Nasza Wielebna Matka przypomniała co Statuty Federacji mówią o roli Asystenta; Ojciec wysłuchał także różnych propozycji Sióstr odnoście jego osoby. Siostry miały także okazję do indywidualnego spotkania z o. Błażejem.

Dziękując za dar spotkania i niezwykle głębokie i przejmujące pouczenia duchowe, pragniemy życzyć Naszemu Nowemu Asystentowi wiele Bożych łask – niech Duch Święty wspomaga swoim światłem i radami w realizacji tej nowej misji w Kościele Bożym i Franciszkańskim Zakonie. Otaczamy Ojca serdeczną modlitwą, prosząc by Maryja, Królowa Zakonu Serafickiego miała go w swej nieustannej opiece. Również niech św. o. Pio wyprasza potrzebne Boże dary. A my z ufnością mówimy: „do zobaczenia”.